Menu

Moje życie, moje wojny

Moje życie, moje wojny
Z POLSKI DO US SPECIAL FORCES I AMAZONII

Jego burzliwy i nieraz wręcz awanturniczy życiorys pozwoliłby na napisanie kilku książek i scenariuszy do filmów bardziej sensacyjnych od tych, w których grali Sylvester Stallone lub Arnold Schwarzenegger, gdyż opierałby się na faktach z życia Alberta Sługockiego.
Faktach, za które jedenastokrotnie mógł zapłacić najwyższą cenę – własnym życiem. Nie bez kozery nazywany jest „Albertem-Awanturnikiem”. Po ucieczce z Polski, przez najbliższe 3 lata zostaje we Francji, zaciągając się do Legii Cudzoziemskiej. Spotyka tam bardzo wielu Polaków, pragnących walczyć z komunizmem po wprowadzeniu po II wojnie światowej tego systemu w Polsce.

„Bardzo mile wspominam lata spędzone w Legii Cudzoziemskiej, która była dla mnie jakby rodziną – wszak w Polsce nie miałem już żadnych najbliższych członków rodziny” – wspomina służbę w Legii pan Albert. „Świetne wojskowe wyszkolenie, które w niej otrzymałem, zaprocentowało wiele razy w moim życiu, pozwalając mi niejednokrotnie uniknąć śmierci. Legia Cudzoziemska była dla niego kolejną bardzo ważną lekcją życia.

W 1950 roku z Marsylii (Francja) wyjechał do USA. Po przeszkoleniu wojskowym, wysłany jest na wojnę koreańską, gdzie działał w specjalnych grupach dywersyjnych na tyłach wroga. Pamięta taki moment z tego okresu, kiedy jego 12-osobowy oddział wpadł w pułapkę. Z całego oddziału pozostało ich tylko dwóch.

W 1953 roku został przeszkolony w USA do walk dywersyjnych i przydzielony do tworzonej wówczas tajnej i bardzo elitarnej formacji – „Zielone Berety”. To on, w 1963 roku, jako jeden z 12 „Zielonych Beretów”, zostaje wybrany przez wdowę po zamordowanym Johnie F. Kennedym, Jaquline – dostępując zaszczytu niesienia trumny z ciałem prezydenta. Zostaje tajnym agentem CIA, a los kolejny raz rzuca go na amfiteatry wojny.

Walczy w Wietnamie, Laosie i Kambodży organizując i wspierając tamtejsze antykomunistyczne partyzantki. W sumie na wojnach w krajach azjatyckich spędził 11 lat. Lat pełnych ryzyka, walk i balansowania na krawędzi życia, które tam, w tropikalnych dżunglach, było tak niewiele warte. Specjalizował się głównie w dywersji, wysadzaniu mostów, torów kolejowych i strategicznych obiektów. Pod swoim dowództwem najbardziej sobie cenił jako żołnierzy górali z Laosu, zwanych „Ludzie Koty”.
Fragment artykułu „Spotkanie z Albertem Sługockim”; Zew natury, Józef Kołodziej

zamów książkę w księgarni militarnej >>



Cena: 39,90 zł

W sprawie zamówień hurtowych prosimy o kontakt z Anetą Cartailler
tel. 783 065 179
e-mail: acartailler@medium.media.pl
*Dane dostępne na 1 lutego 2016 r.
Okładki i ceny mogą ulec zmianie.